<title_newspaper="Gazeta Robotnicza">
<title_article="To i owo o sanatorium w Obornikach">
<author_1="Adam Gunia">
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954">
<month="7">
<date="1954-07-21">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Do sanatorium w Obornikach Śląskich przyjeżdżają kuracjusze z województwa wrocławskiego i poznańskiego. Tu, w miejscowości okolonej sosnowymi lasami szybko wracają do zdrowia. Znajomości między kuracjuszami zawiązują się łatwo. Ot na przykład rębacz Kazimierz Borkowski z kopalni „Mieszko" zaprzyjaźnił się z innym wałbrzyszaninem — Henrykiem Kulpiń-skim, pracownikiem spółdzielni inwalidów. Chociaż' są ludźmi różnych zowodów — szybko się zrozumieli ze wględu na wspólne zamiłowania. Całymi dniami grają to w warcaby lub szachy i roz-
prawiają o rybołóstwie.
Warcaby i szachy, to najpopularniejsze gry, którymi kuracjusze uprzyjemniają sobie życie. Niestety — nie dla każdego są one dostępne, gdyż świetlica dysponuje tylko dwoma kompletami warcabów i jednym szachów. Toteż Ci dla których zabrakło gier zadowalają się kibicowaniem.
Jest jeszcze bogata bibliokło gier zadowalają się kiwany chór, który przygotowuje się do występów w dniu 22 lipca. Ale nie każdy lubi czytać, czy śpiewać, dlatego też często można spotkać grupkę ludzi, którzy szukają przyjemności w grze w karty. Grają w „oczko", „tysiąca", „sześćdziesiąt sześć", w „durnia", „baśkę" itp. Gra jest czasem nawet hazardowa, ze stawkami, nie wielkimi wprawdzie, czy nie lepiej by było, gdyby kuracjusze mogli znaleźć jakieś inne rozrywki.
Dlatego też — to drobne na pozór ale ważne niedociągnięcie można by usunąć, dostarczając kuracjuszom tyle pożytecznych i przyjemnych rozrywek, aby nie musieli ich szukać w grze w karty.
Przede wszystkim przydałoby się trochę więcej gier towarzyskich, przynajmniej ze dwa jeszcze komplety warcabów.
Niektórzy kuracjusze mocno interesują się wiadomościami ze swych zakładów. W czasie dość ożywionej rozmowy, górnik Borkowski zupełnie nieoczekiwanie przerwał nam w pół słowa zapytując: „Nie wiecie co tam słychać w brygadzie Pogorzelskiego? Ja właśnie jestem z tej brygady. To najlepsza w kopalni „Mieszko".
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
   
</author_1> 
</title_article>
</title_newspaper>